Walentynki tuż, tuż, znane i lubiane na całym świecie święto zakochanych. Skąd wziął się zwyczaj okazywania sobie uczuć akurat 14 lutego, który jak dla nas, wypada w środku zimy?

 

Walentynki skąd pochodzi to święto?

Zwyczaj ten narodził się na zachodzie i południu Europy, a najdłuższe walentynkowe tradycje mają Anglicy. To w Anglii została wysłana pierwsza kartka walentynkowa, a tradycja głosi, że angielski książę Karol z Orleanu napisał poemat miłosny, w którym po raz pierwszy została użyta nazwa walentynki. Podobno w tym czasie wysyła się około miliarda kartek walentynkowych. Kobiety są obdarowywane kwiatami, a jednym z najmilej widzianych prezentów jest romantyczny weekend we dwoje.

 

Walentynki po francusku

A gdzie zakochani najchętniej spędziliby Walentynki? Większość odpowie, że w Paryżu, mieście miłości. Ach, Paryż, ze swoją magiczną, atmosferą, choć ukształtowaną głównie przez filmy — po prostu działa na wyobraźnię. Wymieńmy niezapomnianą „Amelię”, „Nietykalnych” czy „O północy w Paryżu”. Każdy chciałby spędzić walentynki po francusku w Paryżu — podczas kilku dni pospacerować po Montmartre, posłuchać muzyki i charakterystycznego brzmienia akordeonu, napić się kawy w kafejce nad Sekwaną. To właśnie nieodparty urok wąskich uliczek i zaułków, nadrzecznych bulwarów i przytulnych kawiarenek działa jak magnes. Gdzie nie pójdziemy, w międzynarodowym gwarze słyszymy piękny, melodyjny język francuski z jego charakterystycznym akcentem. Całe pokolenia zachwycają się piosenkami Edith Piaf, Dalidy, Jacques’a Brela czy Charles’a Aznavour’a.

 

Francuski język miłości

Język francuski w powszechnej świadomości uznawany za język miłości, ze względu na jego melodyjność, barwę, piękne brzmienie, po prostu kojarzy się z Paryżem, miastem zakochanych. Ci, którzy znają go lepiej, mówią, że to bardziej język poezji i romansu, świata mody i szeroko pojętej sztuki. A jeśli ktoś planuje karierę w dyplomacji, to znajomość francuskiego jest po prostu niezbędna.

 

Język francuski na świecie

Francuzi, dumni ze swojego języka, dbają o jego czystość i to rzec można, od wieków. Już w XVII wieku kardynał Richelieu powołał do życia Akademię Francuską i ona właśnie stoi na straży czystości języka francuskiego, decydując o tym, jakie zwroty są poprawne, jakich słów można używać i pilnuje, aby do języka francuskiego przeniknęło jak najmniej anglicyzmów, tak powszechnych w wielu innych językach. Dotyczy to nawet skrótów przyjętych na całym świecie. Dlatego po francusku nie powiemy DNA, tylko ADN, nie powiemy też NATO tylko OTAN. To nie przeszkodziło stosunkom międzynarodowym, bo język francuski jest jednym z oficjalnych języków Unii Europejskiej i wielu międzynarodowych organizacji jak FIFA, NATO, ONZ, Międzynarodowy Komitet Olimpijski, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. W języku francuskim porozmawiamy w 54 krajach, np. w Kanadzie, Belgii, Szwajcarii, ale też w Senegalu czy Wietnamie.

Język francuski na świecie stał się źródłem zapożyczeń znanych i stosowanych w innych językach. Każdy zna zwroty vis-a-vis, deja vu, czy faux pas, a także powszechnie znane i używane na całym świecie słowo Mayday  nie pochodzi, jak mogłoby się wydawać z angielskiego, tylko od francuskiego słowa M’aidez – w tłumaczeniu „pomoc”.

Od XVIII wieku język francuski był językiem międzynarodowym, przede wszystkim w dyplomacji oraz kulturze. W tłumaczeniach język francuski jest jednym z czterech najczęściej tłumaczonych języków, a jego popularność utrzymuje się stale na wysokim poziomie.

 
francuski język miłości